Skóra spruta i krew popsuta (Skin is Soiled, Blood is Spoiled) |  26.03.2021





Tuesday morning, July 16, 2019. I walk into one of my assigned apartments. It looks like yesterday's guests didn't arrive. I may not have to change the bedding. I would then save not only time, but also gloves - I have a latex allergy, so out of necessity I buy the expensive nitrile ones. I'd rather not waste them. I check the towels, they’re folded square, as if untouched. After unfolding them, however, I find one that's covered in blood. I look at my hands, which are now soiled with someone else's blood. And at the deep, fresh cracks on my fingers from working with chemical detergents as a room cleaner and with plaster as a sculptor. I imagine the viruses seeping through the cracks in my flesh. In a panic, I clean as fast as I can, throwing the dirty linens into a bag for the laundry workers. I pack the bloody towel separately and carefully label it according to procedures as potentially hazardous material. That same day, I take a bus to Wolska Street to the Preventive Care Clinic, where I get a referral for HIV and HCV tests. The diagnostics will take six months. In the queue to collect the drugs there are a lot of fags like me, only dressed up and smelling as if they’re straight from the club. Perhaps they scored a risky one-night stand? I pick up Truvada and Isentress. The doctor hints that Truvada is used in the West as PrEP. I first heard of PrEP a long time ago, when it was still reserved only for rich fags.

Two perspectives converge here. The first is marked by queer identity, which has become inextricably linked with the fear of AIDS. The second perspective is the everyday life of a precarious artist who earns his money by cleaning apartments for short-term Airbnb rentals, who is exposed to hazardous fluids and toxic materials in the workplace.

These two experiences merge on the skin, the body's protective layer, and are solidified on the surface of the sculptures as collages of images of exclusion. The objects reveal the experience of fighting physical filth and the struggle against the socially imposed sense of shame associated with both homoerotic desire and economic exclusion. They are a reaction to the shaping and marginalization of non-heteronormative bodies by heteronormativity and to the consequence and  invisibility of precarious work.

*Some of the works feature sensitive content that may not be suitable for younger viewers*


We will be open by appointment for the duration of the exhibition (26.03-23.04), please email, SMS, or call to arrange:

Email: stroboskopartspace@gmail.com
or
SMS: +48 731 215 128 / +48 507 239 123 

***When visiting, we ask that all guests wear a mask, keep distance, and follow the general precautions for preventing the spread of COVID-19***


(PL)

Wtorek rano, 16 lipca 2019 r. Wchodzę do jednego z przydzielonych mi mieszkań. Wygląda na to, że wczorajsi goście nie przyjechali. Być może nie będę musiał zmieniać pościeli. Zaoszczędziłbym wtedy nie tylko czas, ale i rękawiczki – lateksowe mnie uczulają, z konieczności kupuję te drogie, nitrylowe, więc wolałbym ich nie zmarnować. Sprawdzam ręczniki, złożone w kostkę, jakby nietknięte. Po rozłożeniu okazuje się jednak, że są całe we krwi. Patrzę więc na swoje dłonie ubrudzone czyjąś krwią. I na głębokie, świeże pęknięcia na palcach, ślady po pracy z detergentami jako room cleaner i z gipsem jako rzeźbiarz. Wyobrażam sobie, jak wirusy wnikają przez szczeliny w moim ciele. W panice sprzątam jak najszybciej, wrzucam brudne pościele do wora, z którego zabiorą je pracownicy pralni. Zakrwawiony ręcznik pakuję osobno i dokładnie opisuję zgodnie z procedurą jako potencjalnie niebezpieczny materiał. Tego samego dnia jadę autobusem na Wolską do Poradni Profilaktyczno–Leczniczej, gdzie dostaję skierowanie na badania pod kątem HIV i HCV. Diagnostyka będzie trwała pół roku. W kolejce po odbiór leków jest mnóstwo pedałów takich jak ja, tylko wystrojonych i pachnących, jakby prosto z klubu. Być może zaliczyli ryzykowny one-night stand? Odbieram Truvadę i Isentress. Lekarka podpowiada, że Truvada jest na Zachodzie używana jako PrEP. Pierwszy raz usłyszałem o PrEP-ie dawno temu, kiedy jeszcze był towarem zarezerwowanym dla bogatych pedałów.

W prezentowanych obiektach zbiegają się dwie perspektywy. Pierwszą wyznacza pedalska tożsamość, której nieodłączną częścią stał się strach przed AIDS. Drugą – codzienność artysty-prekariusza z fuchą jako room cleaner, sprzątającego mieszkania pod krótkoterminowy wynajem Airbnb, narażonego na kontakt z niebezpiecznymi wydzielinami w miejscu pracy.

Oba te doświadczenia zostawiają ślad na skórze, warstwie ochronnej ciała, zastygając ostatecznie na powierzchni rzeźb jako kolaże obrazów wykluczenia. Obiekty ukazują doświadczenie walki z fizycznym brudem oraz walki z narzucanym przez społeczeństwo poczuciem wstydu, jakie wiąże się zarówno z homoerotycznym pragnieniem, jak i z ekonomicznym wykluczeniem. Są reakcją na formowanie i marginalizowanie nieheteronormatywnych ciał przez heteronormę oraz na skutki i niewidzialność prekarnej pracy.

*niektóre prace zawierają drażliwe treści, które mogą być nieodpowiednie dla młodszych widzów*


Podczas trwania wystawy będziemy otwarci po wcześniejszym umówieniu (26.03-23.04).

Email: stroboskopartspace@gmail.com
lub
SMS: +48 731 215 128 /+48 507 239 123

*** Podczas wizyty prosimy wszystkich gości o noszenie masek, zachowanie dystansu i przestrzeganie ogólnych środków ostrożności, aby zapobiec rozprzestrzenianiu się COVID-19 ***

Stroboskop Art Space | ul. Siewierska 6, 02-360 Warszawa | stroboskopartspace@gmail.com